Apelacje - part4.avier.waw.pl - Interpelacja w sprawie działalności Państwowego Muzeum na Majdanku

Interpelacja w sprawie działalności Państwowego Muzeum na Majdanku

   Obóz na Majdanku to jedno z najważniejszych miejsc ludobójstwa dokonanego przez państwo niemieckie na okupowanych terenach państwa polskiego. Muzeum mające upamiętniać ludzi i dzieje Majdanka nie spełnia swojego zadania. Jego władze lekceważą powierzoną im tragiczną spuściznę. świadczy o tym przede wszystkim stan materii poobozowej oraz stan zabezpieczenia obszaru, jakość ekspozycji, także ogólny charakter zarządzania instytucją.    Najgorzej wyglądają popadłe w ruinę budynki starego krematorium oraz barak łaźni i dezynfekcji dla kobiet. Są to tymczasem zabytki unikatowe, podobnie jak znajdujące się i rozpadające się w nich wyposażenie. Powoli przestają także istnieć porośnięte chwastami i krzewami kamienne pozostałości po barakach na Polach I, II, IV i V. Umywalnie, które zostały pozostawione dla ukazania układu przestrzeni obozowej, nie są już nawet widoczne. ściany, sufity i podłogi komór gazowych, na których znać ślady po działaniu cyklony B, są niezabezpieczone. Ich część zatarła się częściowo albo całkowicie. W wielu miejscach gołym okiem widać pęknięcia i odłamania. Naprawy i poprawki w nich dokonane są niechlujne, niszczą je i szpecą. Kilkaset tysięcy par butów odebranych mordowanym w obozie żydom niszczeje włożonych do drewnianego baraku i narażonych na działania atmosferyczne. Podobnie jest z rzuconymi niechlujnie w budynku starego krematorium podeszwami. Kilkadziesiąt zabytków, kilkadziesiąt hektarów sprzątanych jest sporadycznie i niedokładnie.    Władze Muzeum nie zdają sobie sprawy ze znaczenia powierzonych jej pod opiekę zabytków. Nie mają żadnego planu ich konserwacji i zabezpieczenia. Te, które podejmują, są chaotyczne i amatorskie. Muzeum nie posiada pracowni konserwacji, nie zatrudnia specjalisty konserwatora, nie monituje o pieniądze, nie alarmuje o problemie. Od wielu lat nie uczyniono nic, żeby zmienić istniejący stan rzeczy.    Obszar byłego obozu traktowany jest nie jak przestrzeń ludobójstwa, ale jako przestrzeń użytkowa. Mieszkańcom okolicznych osiedli służy jako droga do pracy albo sklepu. Nagminnie odbywają się na nim spacery z dziećmi. Przypadki jazdy rowerami albo ćwiczeń joggingu także nie należą do rzadkości. Terenu strzeże dwóch, niekiedy trzech strażników. Monitoringu nie założono nawet w obiektach, w których znajdują się najcenniejsze przedmioty i urządzenia. Kradzieże i dewastacje poobozowych reliktów i obiektów są na porządku dziennym. Zwiedzający nie są poddawani rzetelnej rejestracji. Mogą wejść na teren Muzeum kilkoma niestrzeżonymi wejściami, także dziurami.    Wystawa historyczna znajduje się na żenująco niskim poziomie merytorycznym. Jest anachroniczna, nie zachęca do poznawania historii i specyfiki Majdanka. Ponieważ obecne władze Muzeum zorganizowały ją w nieprzystosowanych do tego barakach, większość reliktów - obozowych pasiaków, ściętych włosów, rzeczy osobistych - nie jest udostępniona zwiedzającym, ale przetrzymywana w magazynie. Starania o zmianę starej ekspozycji i budowę nowego obiektu, zapowiadane przez nie co jakiś czas, są pozorowane. Tymczasem brakuje pomysłu i zamiaru pozyskiwania jakichkolwiek środków. Niektóre elementy wystawy stanowią dezinformację, jest tak np. z nazwami posiłków wydawanych więźniom. Jest wśród nich np. ˝lunch˝, jako angielskie tłumaczenie słowa ˝obiad˝. O nieprzemyślanych decyzjach władz Muzeum dotyczących ingerencji w obszar dawnego obozu świadczy np. waza pokoju, symbol pozostawiony między krematorium a mauzoleum w pobliżu miejsca, gdzie w listopadzie 1943 r. rozstrzelano kilkanaście tysięcy żydów.    Infrastruktura służąca do edukacji w znacznej części pochodzi z lat siedemdziesiątych. Jest absolutnie nieprzystająca do zadań stawianych przed instytucjami tego rodzaju. Tzw. pawilon edukacji i informacji, miejsce, gdzie nie jest remontowany. Ma popękane szyby i wadliwą kanalizację. Brud, czasami także smród wystawia Muzeum fatalną opinię. Jego pracownicy mają do dyspozycji pomieszczenia w sutenerze. Praca edukacyjna została w Muzeum, ogranicza się do obsługi ruchu turystycznego. Starają się temu zaradzić indywidualne inicjatywy kilku pracowników, nawiązujących prywatne kontakty i podejmujących osobiste inicjatywy. Zresztą obsługa ruchu turystycznego także pozostawia wiele do życzenia. Nierozwiązana pozostaje przede wszystkim sprawa usług przewodnickich, z których może skorzystać tylko mała część zwiedzających.    Muzeum od kilkunastu lat prowadzi komputeryzację dokumentów poobozowych znajdujących się w miejscowym archiwum. Jej rezultatem jest tworzenie nieskładnych i przestarzałych baz danych, które nie są powszechnie udostępnione korzystającym. Co do istnienia niektórych można nabrać wątpliwości, co do użyteczności pozostałych - pewności. Faktem jest, że digitalizacja dokonuje się bez pomysłu i kontroli ze strony władz Muzeum, angażując przy tym stale kilka osób.    Muzeum w minimalnym stopniu zabiega o środki pozarządowe. Istnieje przypuszczenie, że z tych nielicznych, które otrzymało, korzystały przede wszystkim władze Muzeum, wypłacając sobie honoraria za dodatkowe prace. Wysokie pensje dyrekcji i kierowników nie mają uzasadnienia w jakości pracy Muzeum. Na kluczowe stanowiska zatrudniane tu są małżeństwa. Zbiorowy układ pracy, który podpisały władze Muzeum, dramatycznie przerasta jego możliwości finansowe. Ze względu na konieczność oszczędzania środków na wypłaty odpraw emerytalnych od ośmiu miesięcy wakuje co najmniej jeden etat.    W związku z powyższym pozwalam sobie Pana Ministra, dla którego tak ważną rolę i słusznie, odgrywa polityka historyczna, pytać:    1. Czy Pan Minister planuje podjęcie kompleksowej i poważnej kontroli stanu muzeum, archiwaliów, reliktów, organizacji pracy i finansów Muzeum? W pierwszym rzędzie chodzi o ekspertyzę techniczną dotyczącą poobozowej materii oraz o ekspertyzę muzealną dotyczącą ekspozycji historycznej.    2. Co Pan Minister ma zamiar poczynić dla ochrony istniejących zasobów muzealnych? Co też będzie postulował, jeśli chodzi o zachowanie przestrzeni Muzeum? Czy będzie postulował Pan Minister powołanie pracowni konserwacji obiektów, rzeczy i papieru?    3. Czy i jak planowany jest konkurs na nowego dyrektora Muzeum (obecnego kadencja już się kończy)? Jakie kryteria i wymagania w tym szczególnym wypadku będą postawione?    4. Czy Pan Minister planuje podwyższenie budżetu Muzeum?    Z poważaniem    Poseł Paweł śpiewak    Warszawa, dnia 25 sierpnia 2006 r.

Kategoria debaty: muzeum takze wladze ktore pracy




najładniejsze makijaż w całym internecie wniosek o urlop wychowawczy najlepszy rozwód poznań dla ciebie - rozwody nieruchomości na Mazurach oferty pracy praca projektant ogłoszenia PBick Audio Extreme kursy językowe kraków 123 Teledyski Cyfrowa Muzyka czytelnia.swistak.plvyschnutim polityka e skroty2010