Apelacje - part4.avier.waw.pl - Interpelacja w sprawie komercjalizacji i prywatyzacji Polskiej Żeglugi Morskiej w Szczecinie oraz powodów odwołania ze stanowiska dyrektora naczelnego Pawła Brzezickiego

Interpelacja w sprawie komercjalizacji i prywatyzacji Polskiej Żeglugi Morskiej w Szczecinie oraz powodów odwołania ze stanowiska dyrektora naczelnego Pawła Brzezickiego

   Szanowny Panie Ministrze! Kieruję do Pana protest kilkutysięcznej załogi ostatniego narodowego armatora Przedsiębiorstwa Państwowego Polskiej Żeglugi Morskiej w Szczecinie, która jest zaniepokojona zamierzeniami Ministerstwa Skarbu Państwa dotyczącymi rychłej komercjalizacji i prywatyzacji tej firmy.    Według doniesień o planach takich przedstawiciele resortu mówią coraz bardziej stanowczo za pośrednictwem środków masowego przekazu, jak i w bezpośrednich rozmowach z przedstawicielami Polskiej Żeglugi Morskiej.    O zamierzeniach tych była mowa również podczas ostatniego spotkania Podsekretarza Stanu w ministerstwie Skarbu Państwa Pana Dariusza Marca z przedstawicielami Rady Pracowniczej PŻM oraz związków zawodowych, jakie odbyło się w dniu 10 stycznia br.    Pan Minister Dariusz Marzec stwierdził wówczas, że w Ministerstwie Skarbu Państwa leży już gotowy projekt radykalnych zmian w ustawie o przedsiębiorstwach państwowych. Według zapowiedzi resort będzie chciał przeprowadzić zmiany jeszcze przed datą wyborów parlamentarnych.    Zdaniem załogi PŻM Ministerstwo Skarbu Państwa celowo podjęło decyzję o odwołaniu Dyrektora Naczelnego PŻM Pana Pawła Brzezickiego, gdyż jest on zdecydowanym przeciwnikiem komercjalizacji i prywatyzacji PŻM w takim stylu i w takim wydaniu.    Stanowisko tego dyrektora nie jest bynajmniej wyrazem oporu wobec przemian gospodarczych w naszym kraju, ale jest wynikiem analiz tego, co się stało z innymi skomercjalizowanymi i sprywatyzowanymi przedsiębiorstwami żeglugowymi w Polsce.    Dla osób, które nie są związane bliżej z gospodarką morską przyda się zapewne informacja, że wszystkie te firmy albo upadły, tak jak ˝Transocean˝,˝Gryf˝, ˝Odra˝, albo też znajdują się na krawędzi bankructwa i zaniku, tak jak Polskie Linie Oceaniczne, które w latach osiemdziesiątych miały 180 statków, a dziś pozostały ˝potęgą gospodarczą˝ z zaledwie jednym statkiem (!).    Te suche statystyki nie pokazują jednak ani nie zobrazują dramatu tysięcy polskich marynarzy, którzy albo musieli poszukać sobie pracy za granicą, albo też do dziś zasilają szeregi bezrobotnych.    Pominę inne istotne fakty na pewno znane Panu Ministrowi, jeżeli chodzi o niebłahe aspekty tyczące się przejęcia za długi statków PLO przez należącą do struktur rządowych Agencję Rozwoju Przemysłu jej firmę POL-Euro. Teraz POL-Euro za przyzwoleniem ARP zmienia na tych statkach załogi, zwalniając polskich marynarzy, a na ich miejsce zatrudniając tańszych marynarzy hinduskich. Czy taka praktyka nie jest skandaliczna?    Czym Pan Minister uzasadni tę narzuconą politykę względem Polskiej Żeglugi Morskiej, skoro obecna znakomita kondycja tego przedsiębiorstwa jest efektem radykalnych przemian, jakie przeprowadził w ostatnich sześciu latach wspomniany wyżej Dyrektor Naczelny PŻM Paweł Brzezicki?    Jeszcze w 1998 r. armator był w takiej samej sytuacji, jak większość polskich przedsiębiorstw żeglugowych: PLO, ˝Transocean˝, ˝Gryf˝ i ˝Odra˝, to znaczy stał na skraju bankructwa, generując rocznie 65 milionów złotych strat.    Jednakże dzięki radykalnemu programowi oszczędnościowemu w ciągu tych sześciu ostatnich latu udało się spłacić prawie 0,5 miliarda USD długów i doprowadzić do całkowitego wyprowadzenia przedsiębiorstwa z kryzysu. Od czterech lat bilanse roczne kończą się nieodmiennie na plusowym wyniku i nawet w dobie największego kryzysu PŻM nigdy nie korzystała z żadnych dotacji państwowych oraz innych form wsparcia - takich, jakie państwo stosuje na przykład wobec polskich stoczni.    Dziś Polska Żegluga Morska to firma oddłużona, nowocześnie zarządzana, posiadająca bardzo ambitny program rozwoju, który zakłada wybudowanie w najbliższych latach ponad dwudziestu nowych jednostek żeglugowych. Stworzy on nowe miejsca pracy dla setek polskich marynarzy. W chwili obecnej realizowana jest budowa serii czterech statków o nośności 34 700 dwt. Pierwszy z serii m/s ˝Kujawy˝ miał być oddany do eksploatacji pod koniec stycznia 2005 r., następne mają być sukcesywnie realizowane zgodnie z planem.    Czy przypadkiem to przedsiębiorstwo nie stanowi dla kogoś łakomego kąska do przejęcia, bo ktoś inny zapracował na jego świetną kondycję finansową i rozwojową?    Czy nie dlatego został odwołany ze swego stanowiska Dyrektor Naczelny Paweł Brzezicki?    Czy Pani Posłanka Anna Sobecka nie ma racji, przedstawiając na forum sejmowym podstawowy zarzut, że decyzja o komercjalizacji tego ostatniego dobrze prosperującego przedsiębiorstwa oznaczać może zredukowanie działalności produkcyjnej PŻM do zera? Komu na tym zależy?    Uprzejmie proszę o udzielenie mi merytorycznej i zasadniczej odpowiedzi w tej sprawie na adres mojego Biura Poselskiego.    Łączę wyrazy szacunku i poważania    Poseł Piotr Smolana    Bielsko-Biała, dnia 12 lutego 2005 r.





dla dzieci artykuły papiernicze Internet Internet Internet kuba.geog.nysa.pl Najtaniej masoneria - tylko u nas! Mieszkanie sufitu napinanego Urządzenia kosmetyczne multishoping Jerzy Wilgus agencja-reklamowa.warszawa.plfakty2008 atavist odplynac