Interpelacja w sprawie przypadków rejestracji statutów spółdzielni mieszkaniowych niezgodnych z prawem - ponowna
Ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości oczekujemy bardziej skonkretyzowanych działań niż wystosowane do prezesów sądów apelacyjnych prośby o ewentualne (!) wnikliwie badanie wniosków o wpis do rejestru statutów spółdzielni w przyszłości. Jeżeli sądy rejestrowe zarejestrowały niezgodne z prawem i nieprawnie uchwalone statuty spółdzielni mieszkaniowych, to jak mogą one mieć moc obowiązującą? Statut nie wiąże członków spółdzielni w identyczny sposób jak umowa cywilnoprawna, jest aktem prawnym obowiązującym członków spółdzielni i nie powinien zawierać unormowań mniej korzystnych, niż przewidują przepisy ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych i Prawo spółdzielcze. Sąd Rejestrowy w Olsztynie zarejestrował nowy statut Spółdzielni ˝Pojezierze˝, pomimo że Prawo spółdzielcze pozwala wyłącznie na rejestrację zmian do statutu (art. 38 § 1, art. 6 § 1). W myśl art. 6 § 1 Prawa spółdzielczego statut spółdzielni uchwalają jej założyciele przy zakładaniu spółdzielni, zaś w dalszym toku istnienia spółdzielni statut ten jedynie ulega zmianom, nigdy zaś nie jest w całości na nowo uchwalany. Prawomocny wyrok Sądu Okręgowego z dnia 25.04.2003 r. stwierdził rażące naruszenie § 66 ust. 5 statutu poprzez brak weryfikacji tożsamości osób uczestniczących w obradach Zebrań Grup Członkowskich oraz uniemożliwienie nieskrępowanych obrad. Wadliwie dokonanych wyborów przedstawicieli nie powtórzono mimo wyroku Sądu Okręgowego w Olsztynie syg. akt 1C 402/02 (podtrzymanego przez Sąd Apelacyjny w Białymstoku), który to wyrok przesądza, iż brak weryfikacji uprawnień osób głosujących w sposób jawny uzasadnia uchylenie uchwał jako sprzeczne z § 66 ust. 1 i 5 statutu. Wadliwie wybrani przedstawiciele podejmowali następnie uchwały, wśród nich zmianę statutu zaskarżonego później do sądu przez członków spółdzielni. Statut Spółdzielni ˝Pojezierze˝ zawiera ok. 20 paragrafów niezgodnych z prawem (KRS 26607). Sądowi Rejestrowemu zostały wskazane paragrafy zawierające unormowania niemające oparcia w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych i nie podjął on żadnych działań zmierzających do ich wykreślenia. Nawet jeśli w praktyce zdarzy się jednak, że jakieś postanowienie statutu nie jest zgodne z prawem, Sąd Rejestrowy może skorzystać z możliwości, jaką daje mu przepis art. 12 ust. 3 ustawy o KRS. Stosownie do tego przepisu, jeżeli w rejestrze są zamieszczone dane niedopuszczalne ze względu na obowiązujące przepisy prawne, Sąd Rejestrowy wykreśla je z urzędu po wysłuchaniu zainteresowanych osób na posiedzeniu lub po wezwaniu do złożenia oświadczenia pisemnego. Natomiast Sąd Rejestrowy w Olsztynie pomimo wiedzy (złożone sprzeciwy ze wskazaniem rażących wad prawnych o wadliwości zapisów w statucie rażąco naruszających prawo) tych zapisów nie wykreślił. Zapisy te nie chronią interesu lokatorów i naruszają Prawo spółdzielcze. Umożliwiają zarządowi spółdzielni przyznawanie wybranym osobom po dowolnej cenie mieszkań tzw. rotacyjnych, dowolne naliczanie czynszu, dają możliwość wejścia do prywatnego lokalu bez wiedzy właścicieli, bez funkcjonariusza Policji (˝w celu naprawienia awarii˝). Statut złożony w grudniu 2003 r. jest przykładem bubla prawnego, który zarejestrował Sąd Rejestrowy w Olsztynie. W Krajowym Rejestrze Sądowym (Dz.U. z 2001 r. Nr 17, poz. 209 ze zm.) Sąd Rejestrowy ma obowiązek badania, czy dołączone do wniosku dokumenty są zgodne pod względem treści i formy z przepisami prawa. Prawidłowe wykonanie powyższego obowiązku ma gwarantować wypełnienie jednej z zasadniczych funkcji rejestru sądowego, jaką jest zapewnienie bezpieczeństwa obrotu, co winno oznaczać, iż sąd nie powinien zarejestrować spółdzielni lub dokonać wpisu do rejestru zmian statutu wpisanej już do rejestru spółdzielni, jeżeli statut bądź jego zmiana nie są zgodne z obowiązującym prawem. Dziwią także wyroki sądów w powyższej sprawie sankcjonujące funkcjonowanie organów spółdzielczych wyłonionych w ˝białoruskich˝ wyborach i zezwalające na umocowanie prawne statutu naruszającego obowiązujące przepisy - i tak: na rozprawie apelacyjnej Sąd w Białymstoku pod groźbą kary nie pozwolił powodom przedstawić dowodów, ani uzasadnić swojego stanowiska (sygn. akt 1C 449/03). Za to pełnomocnicy Spółdzielni mogli przedstawiać dowody i swobodnie wypowiadać się w dowolnym czasie. Narusza to fundamentalną dla procesu zasadę równości stron. Prosimy Pana Ministra o ustosunkowanie się do zarzutów przedstawionych w przedmiotowej interpelacji dotyczącej rejestracji przez Sąd Rejestrowy w Olsztynie statutu spółdzielni. Odwołując się do odpowiedzi ministerstwa na interpelację, pragniemy, by obywatele mogli liczyć się nie tylko na niezawisłość sądu, ale i na jego rzetelność oraz bezstronność. Pragniemy dodać, że taki statut odbiera majątek dziesiątkom tysięcy ludzi, łamie ich elementarne prawa członkowskie i obywatelskie, ale (w przedstawionym powyżej przykładzie) do dnia dzisiejszego pomimo, wielu interwencji, obowiązuje. Z poważaniem Posłanki Lidia Staroń i Magdalena Kochan Olsztyn, dnia 20 lutego 2006 r.
- Interpelacja w sprawie poprawy działalności w pogotowiach opiekuńczych, domach małego dziecka i ośrodkach adaptacyjno-wychowawczych
- Interpelacja w sprawie dalszego funkcjonowania Laboratorium Delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Mińsku Mazowieckim
- Interpelacja w sprawie proponowanych zmian w zakresie wydatków na cele społeczne
- Interpelacja w sprawie zasad organizacji i funkcjonowania środowiskowych domów pomocy społecznej
- Interpelacja w sprawie aktualnego stanu zadłużenia zagranicznego Polski